Nigdy nie poddam się systemowi. Nie mam zamiaru być tak bierna jak moi poprzednicy, w jaki sposób pokolenie moich rodziców czy dziadków. Jak obserwuje mężczyźni i kobiety starsze os siebie, to mam wrażenie, że oni już dawno poddali się w walce, mimo, że zarzekali się, że nigdy nie ustąpią. ja mam walecznego ducha Odkąd pamiętam byłam trwała i niezmienna w przekonaniach i mam nadzieję, że tka już ostanie do końca. Nigdy nie można mnie złamać. Mogą się ze mnie śmiać, mogą drwić, mogą na mnie pluć i mnie nienawidzić, a ja i tak powstanę z popiołu, otrzepię ten cały kurz i pójdę z dumą dalej, ponieważ znam swoje cele i znam własną wartość, znam stan całej naszej motywacji. Zdarza się, że ogarnia mnie frustracja nie do opisania, w jaki sposób biorę z kimś spółkę więzi i myśli, jednak ta osoba nie potrafi przetrwać próby czasu. Jestem wówczas nie dobra i smutna, jest mi przykro, że ja potrafię wytrwać, ja potrafię znaleźć w sobie tę siłę, a ktoś inny nie jest w stanie tego zrobić, ponieważ albo jest za bardzo uległy, albo leniwy, lub nie posiada wystarczających pokładów motywacji. Nie chciałabym, aby kiedykolwiek coś takiego stało się też ze mną. http://silosypaszowe.pl. Gdybym poddała się tak jak inni moi znajomi straciłabym szacunek do samej siebie, przestałabym generalnie siebie akceptować. Dziś, póki co sama dla siebie jestem wzorem i motywacją i staram się swoją postawą motywować też innych. Nie od dzisiaj wiadomo, że mężczyźni i kobiety z charyzmą umieją obudzić w innych wolę walki samymi słowami. ja chcę być tym prowodyrem. Nie przeszkadza mi przewodzenie tłumem, nie przeszkadza mi bycie na piedestale, na świeczniku. Mogę być przywódcą, mówcą, wyzwolicielką splątanych i zagubionych serc- nie jest to dla mnie żaden problem. Raczej przyjemność. Miejmy wyłącznie nadzieję, że ta charyzma we mnie nie zginie.